• Wpisów:17
  • Średnio co: 51 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 22:18
  • Licznik odwiedzin:2 357 / 935 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nie wiem.
Ale czego nie wiesz ?
Nie wiem co robić, co czuję ?
Wytłumacz mi....
Waham się, chyba po raz pierwszy w życiu nie mogę się określić, nie umiem powiedzieć co czuję.
Kogo kocham?. Przy Norbercie czuję się cudownie,miło nam się rozmawia, spędza wspólnie czas, czuję się bezpieczna. A z Robertem ? Tego co czuję nie potrafię nawet opisać. Wystarczy jeden jego uśmiech, a nogi mi miękną. Gdy mnie dotyka, czas się zatrzymuję a serce biję jak po maratonie, maratonie uczuć, które trzymam tak głęboko w sobie. Przy nim czuję się kochana, dosłownie " Trzy metry nad Ziemią Uwielbiam słyszeć jego głos, automatycznie przechodzą mnie dreszcze po całym ciele...Mam wrażenie, że obu kocham, ale obu na swój sposób. To tak jakbym jednego kochała sercem a drugiego rozumem. Nie chcę wybierać, bo chyba nie potrafiłabym między nimi wybrać. Co robić ? Nie chcę się dłużej wahać!....


 

 
Ostatni raz dziś powiedziałeś mi,dzień dobry. Wciąż zastanawiam się, w którym momencie popełniłam błąd i źle zinterpretowałam Twoje słowa. Tak bardzo chciałabym, zacząć wszystko od nowa. Od nowa nauczyć się, żyć, kochać , marzyć i śnić. Bo chyba gdzieś w tym całym świecie się pogubiłam, przestałam być...Nie zwracałam uwagi na uczucia, nie czerpałam z życia wszystkiego co powinnam, nie umiałam kochać,zgubiłam marzenia, nie miałam snów. Ty to zmieniłeś, a ja znów do tego wracam. To jak nałóg, który ciągnie mnie na dno. A Ty to jedyne na to lekarstwo.Zawsze tak było, kiedy się psuło , znów mnie nie było. Dziś powiedziałam sobie stop. Ostatni raz dziś, popełniam ten błąd. Dziś już nie chcę iść na dno, tracić snów, za dużo dziś mam, by poddać się znów. I mimo przeciwności losu, ciągle złych wrażeń, nie mogę tak po prostu zrezygnować z marzeń. Ostatni raz już , piszę te słowa. Dziś nie muszę, a chcę zacząć od nowa.
 

 
-Powiedz mi, dlaczego ?
- Co Dlaczego ?
-Dlaczego ufałam Ci bezgranicznie, a nagle przestać musiałam ? To tak jakbyś, nie miała nic a jednak miała wszystko, a nagle ktoś zabiera Ci to wszystko chodź i tak masz nic....
-Jak mogę to naprawić ?
-(Patrzę w dal , przez załzawione oczy) Jak ? Nie wiem, naprawdę nie wiem. Czy da się na nowo zaufać komuś kto to zaufanie zniszczył? To tak jakbyś miała na nowo zacząć oddychać, chodź już umarłaś. Jeden przypadek na milion...
-Może to nasz milion, nasza szans ?
-Wątpię dla nas nie ma już żadnych szans.
-Powiedz mi, dlaczego?
  • awatar Gość: Właśnie, wytłumacz mi. Nigdy tego nie zrozumiem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
I właśnie dziś, mam ochotę już nigdy nie wstać, zamknąć oczy i żyć przestać, nie złapać oddechu, nie ruszyć sercem, nie skończyć życia, tak jak powinnam, na starość z akcentem, dobrą muzyką i nad grobem stojącym mężem, z wąsem o lasce. Tak bardzo słaba dziś jestem, nie winna a jednak czymś zawiniłam. Zamiast cieszyć się życiem, pod górkę wiecznie i chodź staram się jak mogę, bez skutku. Jak długo jeszcze? Czym zgrzeszyłam ? Co złego zrobiłam? Nie mam wiele, a wciąż coraz mniej, coraz więcej mi zabierasz a nic nie dajesz, gdzie tu sprawiedliwość? I dziś dobiłeś mnie na Amen. Już nigdy prosić o nic nie będę. Już nigdy nie sprawisz, że się uśmiechnę. I chciałam dożyć chodź 18-nastki,to zbyt słabe serce, by męczyć się więcej. Dziś mnie zabiłeś, chodź żyłam krótko lat 17 i miesięcy 10, do osiemnastki dwóch mi zabrakło, a może i lepiej, bo moje życie wciąż było zagadką, czym dziś dostanę, kamieniem czy łopatką? Dlaczego nie stałeś obok mnie i nie byłeś mi bratem, tak w Ciebie wierzyłam, a Ty mnie zabiłeś. I dziś już nic nie chcę, bo krew zamarzła mi w żyłach. I tętna już wcale nie słychać....
  • awatar Don't leave me: @gość: Ma pretensje bo ma powody do złości, nie ważne co zrobi z, tej gliny ale jak ją przedstawia, jeśli powie o kupię z gliny to ludzie tego nie kupią bo to gówno, a jeśli nie powie nic o diamencie z gliny,to ludzie to kupią bo to diament. Chodzi tu o to, że czasem wartość człowieka nie przedstawia się w pieknej ozdobie, bo nawet ta kupa gliny może mieć piękne wnętrze, które zachwyca a ten diament być zepsutym i ponurym. Więc dlaczego ta piękna kupa nie dostaje szansy życia w bogatym domu, którym żyje diament? Za wygląd, nie za wnętrze. Tak samo jest z nami są ludzie piękni i brzydcy i sam powiedz chętniej pocalujesz w dłoń piękna damę? Czy bezdomna kobietę? Sam widzisz, ta bezdomna kobieta oddala by wszystko by być kochaną, a dama ograbi Cie przy pierwszej lepszej okazji. Więc dlaczego ta dziewczyna ma cierpieć, skoro niczym nie zawiniła, a to my sprawiamy że pięknym w życiu latwiej.?
  • awatar Gość: @Don't leave me: Bog może zabić kogo chce kiedy chce i jak chce. Czy glina moze miec pretensje do garncarza, co z niej zrobi? Nie. My też nie. Bo my wcale nie znaczymy więcejniż glina w rękach garncarza.
  • awatar Don't leave me: @gość: nie wiem o kim mowa ale akurat ten tekst nie dotyczy miłości między chłopakiem i dziewczyna a jest jedynie rozmowa z Bogiem, który niesprawiedliwe potraktował dziewczynę, która tak mocno wierzyła w Niego i jego słowa a mimo to to właśnie na nim się zawiodła
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzisiaj, tak dzisiaj. Podszedłeś do mnie, siedziałam na schodkach z głową schowaną w nogi i płakałam ,podałeś mi rękę żebym wstała, usiedliśmy ma ławcę, wytarłeś moje łzy i dałeś mi butelkę pepsi, jak zawsze. Wiedziałeś czemu płaczę, a mimo to spytałeś. Co mi jest? Dlaczego jestem taka smutna? Podniosłam powoli wzrok, spojrzałam w Twoje oczy, one nic się nie zmieniły od naszego ostatniego spotkania, wciąż były takie same jak kiedyś, ale już się nie świeciły tak jak dawniej, gdy się spotykaliśmy. Cichym głosem odparłam, dobrze wiesz, a mimo to,wciąż to robisz. Dlaczego? Dlaczego od powrotu oddaliłeś się ode mnie? Dlaczego nie odbierałeś telefonów, nie przychodziłeś, dlaczego już nie patrzysz mi w oczy? Co się zmieniło między nami? Dotrzymałes słowa, wróciłeś ale nie wróciłeś do mnie. Odpowiedz mi, no odpowiedz mi, dlaczego tak jest,dlaczego Ty taki jesteś? Zapadła cisza. Wstałam i chciałam odejść ale wtedy Ty chwyciłeś moją dłoń i powiedziałeś . Sam nie wiem, jak Ci to wytłumaczyć. Co ja mogę Ci dać? Nic nie mam, zasługujesz na kogoś lepszego, z wykształceniem, dobrą pracą, myślałem, że jak odsunę się od Ciebie to przestanę Cię kochać, ale się pomyliłem, bo pokochałem Cię jeszcze bardziej. Zamurowało mnie. Wyrwałam swoją rękę i głośnym tonem powiedziałam cała w nerkach. Nie rozumiesz? Na prawdę tego nie rozumiesz? Nie chcę nikogo innego, chcę Ciebie i tylko Ciebie. Nie umiem, nie wyobrażam sobie żyć z kimś innym, bo ciągle myślę tylko o Tobie, zrozum to, moje uczucia są silniejsze ode mnie, proszę Cię, nie możesz mnie zostawić. Odlozyles butelkę po pespi, spojrzales na mnie i powiedziałeś, rozumiem, odchodząc .
  • awatar Tęczowe marzenia ♥: .. Jak to przeczytałam to po prostu mnie zamurowało i do tego słuchałam... muzyki pasującej i w ogóle.. jeju..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pamiętasz ? Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, byliśmy zupełnie obcymi sobie ludźmi, nic o sobie nie wiedzieliśmy, zupełnie nic. Kiedy los sprawił, że stanęliśmy sobie na drodze po raz drugi, po roku czasu, po roku odkąd się nie widzieliśmy, wystarczyło jedno spojrzenie, a oboje wiedzieliśmy czego chcemy, chcieliśmy siebie. Udało nam się zbliżyć do siebie, po dość długim i nie łatwym okresie czasu. Uwielbiałam wtulać się w Ciebie tak mocno i czuć , że mam, przy sobie cały mój maleńki świat, niestety musiałeś wyjechać, ze względu na zdrowie,musiałam Cię puścić, bo wiedziałam, że to dla Twojego dobra, chodź Ty wcale nie chciałeś mnie zostawić. Obiecałeś, że wrócisz, a ja czekałam. I dotrzymałeś słowa wróciłeś, ale już nie taki sam. Nie odezwałeś się do mnie ani słowem od powrotu, czasem Cię widuję i mam ochotę podbiec i przytulić Cię jak kiedyś, tak mocno, tak prawdziwie, ale Ty mnie odpychasz bez słowa, szarpię Cię, proszę, żebyś się do mnie odezwał,płaczę ale wyrywasz mi się i odchodzisz . Już nawet nie patrzysz mi w oczy. Dałam, więc sobie spokój, ale gdy dziś, znów po czasie Cię zobaczyłam, nie mogłam powstrzyma emocji, wstałam i biegłam do Ciebie, widząc jak wchodzisz do domu, w połowie drogi jednak się zawróciłam, zrozumiałam, Ty już mnie nie kochasz i nie potrafię zrozumieć dlaczego i co się stało, kiedy Cię nie było, dlaczego jesteś tak innym człowiekiem? Dlaczego nie odbierasz telefonu, nie odzywasz się, dlaczego już mnie nie kochasz?
 

 
Dzisiaj to już rok, odkąd mijamy się bez słowa. A dokładnie rok temu, było zupełnie inaczej. Wciąż pamiętam ten dzień. Dzień, w którym się poznaliśmy. Było ciepło, a Ty byłeś w dresach, białej koszulce i okularach przeciwsłonecznych. Dzieliły nas pasy,szłam na autobus, zapatrzona w telefon jak zwykle. Więc nie patrząc na nic weszłam na pasy, na szczęście byłeś tam Ty i uratowałeś mi życie. Tak właśnie się poznaliśmy. Pamiętasz ? Tydzień później była nasza pierwsza randka na stadionie, naszego ulubionego klubu, jedliśmy lody, które były ochydne, ale z Tobą wszystko smakowało inaczej. Wygłupialiśmy się, dużo rozmawialiśmy, było cudownie. Przez chwilę byłeś tylko mój, świata poza Tobą nie widziałam. Skoczyła bym za Tobą w ogień, w tamtej chwili zrobiłabym dla Ciebie wszystko. Tak bardzo Cię kochałam, że byłam w stanie wybaczyć Ci zdrade. A Ty ? Ty to zniszczyłeś. Zraniłeś mnie jak nikt inny dotąd. Zrównałeś mnie z błotem, wyzwałeś od beznadziejnych i głupich dziewczyn. Nie masz pojęcia, jak bardzo bolały mnie te słowa. Długo po tym, nie mogłam się odnaleźć, nie mogłam się z Ciebie wyleczyć, tak bardzo mnie skrzywdziłeś, a ja mimo wszystko wciąż Cię kochałam. Byłeś dla mnie wszystkim co najważniejsze. Twierdziłeś, że jestem nic nie warta, a moje życie nie ma sensu i prawie w to uwierzyłam. Zraniłeś mnie, bo...Bo powiedziałam prawdę, kim na prawdę jesteś, a to boli prawda ? Chciałabym, żebyś kiedyś poczuł się tak samo jak ja. Żeby ktoś na kim Ci cholernie zależy, zranił Cię tak bardzo jak Ty mnie w tamtym momencie. Może wtedy docenił być co znaczy, miłość, poświęcenie i zaufanie.
  • awatar Gość: Zdradził Cię? :( To w takim razie na pewno nie o mnie, bo ja nikogo nigdy nie zdradziłem :) - choć mnie zdradzono miliony razy...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›